Optymalizacja podatkowa to zespół czynności, które w legalny sposób prowadzą do ograniczenia zobowiązań podatkowych płatnika. Przyczyną skłaniającą przedsiębiorców do podejmowania takowych kroków są zbyt wysokie podatki albo zbyt skomplikowane i niejasne przepisy prawa podatkowego (czasem niestety i jedno i drugie, o czym wiedzą doskonale właściciele firm w Polsce) w kraju rezydencji podatkowej. Z drugiej strony, czynnikiem zachęcającym do optymalizacji są atrakcyjne przepisy prawne konkretnych jurysdykcji, starających się przyciągnąć jak największą liczbę przedsiębiorców na swój teren, z czym wiążą się oczywiście wymierne korzyści podatkowe, jakie owe kraje odniosą.

Klasycznym przykładem państwa, które postanowiło wykorzystać optymalizację podatkową dla wspomożenia własnego budżetu jest Luksemburg.

Raj podatkowy Luksemburg

W listopadzie 2014 roku Unią Europejską wstrząsnęła afera znana jako LuxLeaks. Międzynarodowe Konsorcjum Dziennikarzy (ICIJ) śledczych ujawniło, że władze Luksemburga przez wiele lat zawierały tajne umowy z międzynarodowymi korporacjami (na moment ujawnienia procederu umów tych było ponad 300), umożliwiające im ograniczenie podatków do poziomu niższego niekiedy niż 1% (przy stawkach podstawowych rzędu 30%). Sprawa wydawała się mocno kontrowersyjna, a to ze względu chociażby na tajny status zawieranych umów, czy też wyjątkowo niskie stawki podatkowe, skutecznie zachęcające do zmiany rezydencji podatkowej te korporacje, które zastanawiały się, jak obniżyć podatki. Ale, co chyba najciekawsze i najlepsze z punktu widzenia właścicieli wielkich firm, cała sprawa w świetle prawa Luksemburga (który jako niepodległe państwo może stanowić takie prawo, jakie uzna za stosowne) jest całkowicie legalna! Co więcej, takie „wabiki” na korporacje, polegające na radykalnym obniżaniu stawek podatkowych indywidualnym firmom stosuje nie tylko Luksemburg; podobne zjawiska można zaobserwować jeszcze w takich państwach jak Holandia, Belgia czy Szwajcaria.

Podatek niski – budżet pełny

Przyglądając się polityce Luksemburga można zadać sobie pytanie, jaki interes mają tamtejsze władze w przyznawaniu korporacjom tak znacznych przywilejów podatkowych i w jaki sposób tak niskie stawki mogą w ogóle być dla tego kraju opłacalne. Otóż odpowiedź tkwi w tzw. „Krzywej Laffera”.

Krzywa Laffera to wykres (konstrukcja teoretyczna opracowana przez Arthura Laffera w latach 70–tych XX wieku) obrazująca zależność pomiędzy wysokością podatków a wpływami do budżetu państwa. Mówi ona, że wzrost obciążeń podatkowych przekłada się na wzrost zysków budżetowych tylko do pewnego momentu. Po osiągnięciu wartości krytycznej, dalszy wzrost podatków skutkować będzie spadkiem wpływów finansowych do budżetu. Przyczynami takiego stanu rzeczy mogą być chociażby ucieczka za granicę podmiotów gospodarczych zniechęconych wysokimi podatkami lub też brak pieniędzy w kieszeniach podatników (ponieważ zbyt wiele pochłonęły podatki bezpośrednie), ograniczające ich zdolności nabywcze i zmniejszające dochód państwa z tytułu podatków pośrednich.

Otóż Luksemburg postanowił wkroczyć na drogę niskich podatków, wychodząc z założenia, że atrakcyjne stawki przyciągną tak wielu przedsiębiorców, że płacone przez nich daniny (nawet „symboliczne” rzędu 1%) stanowić będą większy zysk niż 30% stawka odprowadzana od dochodu nielicznych firm. I trzyma się raz obranej drogi konsekwentnie, ponieważ okazuje się, że przyjazna polityka podatkowa wobec dużych firm po prostu się opłaca…

Jak optymalizacja – to w Luksemburgu

Niewątpliwie dobrą wiadomością dla międzynarodowych korporacji chcących obniżyć podatki jest fakt, że pomimo ujawnienia procederu w roku 2014 Luksemburg nie załamał się w ogniu krytyki wierząc w słuszność i legalność swoich rozwiązań, w dalszym ciągu zawierając indywidualne umowy z zainteresowanymi firmami (w samym roku 2015 było ich 172). Tak więc to niewielkie księstwo, dzięki przemyślanej polityce fiskalnej całkowicie zasłużenie zyskało miano europejskiej oazy podatkowej. W praktyce oznacza to, że chcąc przeprowadzić skuteczną optymalizację podatkową należy uwzględnić korzyści, jakie oferuje Luksemburg (są to przede wszystkim korzyści podatkowe, ale pamiętać też należy o tym, że Luksemburg jest członkiem Unii Europejskiej, co sprawia, że działająca tam firma cieszyć się będzie większym prestiżem i bezpieczeństwem niż ta zarejestrowana w mało znanym, egzotycznym kraju należącym co prawda do grona rajów podatkowych, ale nie mającym tak stabilnej sytuacji politycznej i gospodarczej) a następnie podjąć starania o zawarcie indywidualnej umowy z tamtejszymi władzami. Jeżeli natomiast ktoś nie wie, jak zmienić rezydencję podatkową na luksemburską, zawsze może skorzystać z usług profesjonalnych firm doradczych.

Nie tylko Luksemburg…

Wielkie Księstwo Luksemburga to nie jedyny kraj, który dostrzegł korzyści wynikające z przyciągnięcia do siebie wielkich korporacji. Podobne metody stosują też inne kraje Unii Europejskiej, w tym wspomniane już Belgia, Holandia, a spoza niej Szwajcaria. W samym roku 2015 liczba indywidualnych umów zawieranych pomiędzy poszczególnymi państwami Unii a wielkimi przedsiębiorstwami wyniosła aż 1444.

Co prawda proceder ten budzi pewne kontrowersje, jako że kraje Wspólnoty tracą „przez niego” około 70 miliardów Euro rocznie, ale oceniając omawiane zjawisko, należy pamiętać o dwóch kluczowych sprawach:

Po pierwsze, optymalizacja podatkowa jest procedurą całkowicie legalną, a skoro tak, to absolutnie nie należy krytykować firm, które ją stosują.

Po drugie, straty ponoszone przez jedne kraje kosztem innych to wynik niewłaściwie prowadzonej przez nie polityki fiskalnej. Najwyższy zatem dla „niezadowolonych i zaniepokojonych” państw czas, aby miejsce protestów, wyrazów oburzenia i kolejnych dyrektyw utrudniających optymalizację podatkową, zacząć wprowadzać takie rozwiązania prawne na swoich terytoriach, które albo zatrzymają przedsiębiorców planujących zmianę rezydencji podatkowej na bardziej dla nich przyjazną, albo zachęcą firmy zagraniczne do przeniesienia się na własne terytorium.

Podsumowując, przykład prawa luksemburskiego pokazuje, że optymalizacja podatkowa opłaca się zarówno firmom, które z niej korzystają, jak i krajom, które ją umożliwiają.